Jak podkreślano, celem konferencji było zwrócenie uwagi na konsekwencje likwidacji przychodni dla lokalnej społeczności.
Według uczestników protestu zamknięcie placówki oznacza, że ponad tysiąc pacjentów pozostanie bez lokalnej opieki zdrowotnej. Wiele osób obawia się, że w przyszłości będzie musiało dojeżdżać do lekarza do Opola Lubelskiego lub mierzyć się z dłuższym oczekiwaniem na wizytę. Podczas spotkania mieszkańcy podkreślali, że dotychczasowa działalność przychodni była dobrze oceniana przez pacjentów, zarówno pod względem profesjonalizmu, jak i podejścia personelu do chorych.
– Pieniądze są – tylko nie dla pacjentów? – pytał podczas konferencji Michał Kramek, jeden z jej organizatorów. – Słyszymy, że nie ma środków na utrzymanie przychodni, a jednocześnie pojawia się nowe stanowisko pełnomocnika zarządu spółki. To rodzi poważne pytania o to, czy naprawdę brakuje pieniędzy na leczenie mieszkańców i jakie są koszty tworzenia nowych stanowisk – mówił.
Organizatorzy zapowiedzieli również wystąpienie do przewodniczącego Rady Powiatu z wnioskiem o jak najszybsze zwołanie sesji powiatowej poświęconej tej sprawie. W spotkaniu mieliby uczestniczyć przedstawiciele zarządu powiatu, władz gminy Poniatowa oraz powołanego komitetu obrony przychodni.
Jak zapowiadają inicjatorzy protestu, o dalszych działaniach w sprawie przyszłości placówki będą informować mieszkańców w najbliższym czasie. Tymczasem dla wielu pacjentów decyzja o zamknięciu przychodni oznacza niepewność co do dalszego dostępu do podstawowej opieki zdrowotnej.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.