Straty sięgają 100 procent
Wiosenne przymrozki uderzyły w jedno z najważniejszych zagłębi sadowniczych w Polsce. W powiecie kraśnickim, gdzie odbyło się spotkanie, zniszczeniu uległy nie tylko kwiaty jabłoni, ale też plantacje wiśni, porzeczek i malin.
W wielu gospodarstwach straty sięgają nawet 100 procent. Tam, gdzie przetrwały pojedyncze zawiązki owoców, szybko czernieją i opadają. Dla wielu rolników oznacza to jedno - brak jakichkolwiek przychodów w tym roku.
A to już trzeci sezon z rzędu, kiedy pogoda niszczy uprawy...
Minister: „Nie zostawimy nikogo bez pomocy”
W odpowiedzi na rosnące napięcie minister Stefan Krajewski zapowiedział działania ratunkowe.
Najpilniejsze z nich to: szybkie powołanie komisji do szacowania strat, wystąpienie o nadzwyczajne środki z Komisji Europejskiej, rozmowy z bankami o odroczeniach kredytów, uznanie przymrozków za siłę wyższą.
W unijnej rezerwie kryzysowej znajduje się ok. 480 mln euro, a Polska chce dodatkowo zwiększyć wsparcie krajowe nawet do 200 proc. tej kwoty.
"Pomoc doraźna nic nie zmienia"
Najmocniejsze słowa padły jednak ze strony samych sadowników. Maciej Cybulak nie pozostawił złudzeń:
- Pomoc doraźna nic nie zmienia. Czy dostaniemy tysiąc, dwa, pięć czy dziesięć tysięcy, to i tak niczego nie rozwiąże. Przyjdzie kolejny rok, przyjdą znowu mrozy i znowu będziemy w tym samym miejscu - mówił.
Jak podkreślił, problem jest znany od lat, ale żaden rząd nie doprowadził do zmian:
- Już kilkanaście lat temu były propozycje nowych rozwiązań, bo wtedy ten system też działał słabo. Potem zmieniały się rządy, pojawiały się kolejne klęski i kolejne rozmowy, ale nikt tego naprawdę nie ruszył - dodawał.
Ubezpieczenia nie działają
Jednym z największych problemów pozostaje system ubezpieczeń. Firmy coraz częściej odmawiają polis, uznając sadownictwo za zbyt ryzykowne.
- To nie jest żadna droga. Żadne zakłady nie będą nas normalnie ubezpieczać przy takim ryzyku. Trzeba stworzyć powszechny i obowiązkowy system, który będzie realnie działał - mówił Cybulak.
Nie tylko odszkodowania, ale zapobieganie
Rolnicy podkreślali, że potrzebne są nie tylko rekompensaty, ale przede wszystkim inwestycje w zabezpieczenia.
„Chcemy pracować, nie prosić”
Na spotkaniu wybrzmiał jeszcze jeden ważny głos - o godności pracy w rolnictwie:
- My jesteśmy przedsiębiorcami. Nie jesteśmy po to, żeby co roku chodzić do urzędu i prosić o kilka tysięcy do hektara. My chcemy produkować, chcemy zabezpieczać, chcemy sprzedawać i zarabiać - dodawał Maciej Cybulak.
Nastroje są napięte
W wydarzeniu uczestniczyli także przedstawiciele Lubelskiej Izby Rolniczej, którzy alarmują o pilnej potrzebie wsparcia i zmian systemowych. Wskazują m.in. na konieczność uproszczenia procedur, realnego szacowania strat i wprowadzenia ulg dla rolników.
Bez głębokich zmian w systemie ubezpieczeń i ochrony upraw polskie sadownictwo może nie wytrzymać kolejnych takich sezonów.
Ale na razie… rolnicy liczą straty i czekają.
Ministerstwo: „Kluczowe będzie szybkie oszacowanie strat”
Podczas wizyty na Lubelszczyźnie Ministerstwo Rolnictwa przekazało konkretne działania, które mają ruszyć natychmiast. Jak poinformowano, już od poniedziałku samorządy rozpoczną procedury powoływania komisji do szacowania strat. Resort zabezpieczył środki w budżecie krajowym i prowadzi rozmowy o uruchomieniu unijnej rezerwy rolnej. Równolegle trwają prace nad nowym modelem powszechnych ubezpieczeń oraz wsparciem inwestycji chroniących uprawy, takich jak zraszacze czy siatki.
- Jesteśmy tutaj, aby dokonać rzetelnej oceny sytuacji i zapewnić, że rolnicy nie zostaną bez wsparcia. Najważniejszym krokiem jest teraz sprawne oszacowanie poziomu strat przez powołane do tego komisje, co pozwoli na uruchomienie konkretnych instrumentów finansowych - zapewnił minister Stefan Krajewski.
Z kolei europoseł Krzysztof Hetman zwrócił uwagę na specyfikę pracy rolników:
- Większość Polaków dzisiaj odpoczywa, ale rolnicy i sadownicy to specyficzny zawód. Oni pracują siedem dni w tygodniu...
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.