reklama
reklama

Powiat opolski: Krztusiec powrócił. Są szczepienia dla kobiet w ciąży

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Powiat opolski: Krztusiec powrócił. Są szczepienia dla kobiet w ciąży - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Informacje opolskieNajgorzej było w sierpniu 2024 r., teraz jest trochę lepiej. Na krztusiec najbardziej narażone są maluszki.
reklama

Krztusiec, inaczej koklusz lub studniowy kaszel, jest ostrą zakaźną chorobą układu oddechowego wywoływaną przez bakterie, tzw. pałeczki krztuśca. Choroba zapomniana już u nas. Swoje śmiertelne żniwo zbierała w latach 50. i 60. ubiegłego stulecia.

 

Kilkanaście zachorowań potwierdzonych

W latach 2021 - 2023 w naszym powiecie nie stwierdzono żadnego przypadku tej zapomnianej już choroby. Ale w ubiegłym roku dała o sobie znać.

 Jak się okazuje, natarcia krztuśca w Polsce i w wielu innych krajach występują cyklicznie, średnio co 3 - 5 lat. I według badań retrospektywnych ten właśnie cykliczny wzrost zachorowań mógł przypaść na rok 2024.

W 2024 roku Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Opolu Lubelskim odnotował szesnaście przypadków zachorowań na krztusiec, zgłosili je lekarze z naszego powiatu. A musimy pamiętać, że  zachorowań mogło być znacznie więcej. Bo nie wszystkie zostały rozpoznane i zgłoszone. Wszystko dlatego, że aby w stu procentach przekonać się, że chorujemy właśnie na krztusiec, musimy wykonać dodatkowe płatne badania. Ich koszt to około 100 zł.

reklama

Obecnie tendencja, jeśli chodzi o ilość zachorowań na krztusiec w powiecie opolskim, jest spadkowa.

- Najwięcej zachorowań przypadło na sierpień (2024 r. - dop.red.) - mówi Helena Sawicka, kierownik Sekcji Nadzoru Przeciwepidemicznego PSSE w Opolu Lubelskim.

Natomiast w skali kraju najwięcej zachorowań było w październiku - niecałe sześć tysięcy przypadków. W listopadzie już mniej niż pięć tysięcy Polaków zachorowało na krztusiec, pod koniec roku tendencja była spadkowa. 

 

Zarażanie przez kichanie

Kokluszem zarazić się możemy głównie drogą kropelkową, m.in. w czasie kaszlu, kichania, a nawet mówienia. A przy bezpośrednim kontakcie z osobą chorą ryzyko wzrasta aż do 80 procent. Najszybciej chory zaraża w ciągu dwóch pierwszych tygodni, ale zakaźność krztuśca utrzymać się może nawet ponad miesiąc. A chorować można nawet kilka razy w życiu.

reklama

- Po dostaniu się do organizmu bakterie wnikają do tkanek, gdzie namnażają się, produkując toksynę krztuścową, która uszkadza nabłonek oddechowy - wyjaśnia Helena Sawicka.

W pierwszych tygodniach krztusiec do złudzenia przypomina zwykłe przeziębienie - jest suchy kaszel, katar, stany podgorączkowe, zapalenie gardła. Typowe objawy pojawiają się później. A są to przedłużające się napady uciążliwego i długotrwałego kaszlu, który często kończy się głośnym wdechem, tzw. pianiem, wymiotami lub nawet bezdechem. Z kaszlem takim, choć o różnej sile, chorzy muszą radzić sobie przez kilka tygodni. A na dodatek mogą wystąpić powikłania.

 To, jak przechodzimy koklusz, zależy przede wszystkim od naszego wieku i stanu odporności. Typowe, a zarazem najbardziej niebezpieczne objawy krztuśca obserwujemy u najmniej odpornych niemowląt i małych dzieci. Dużo łagodniej chorobę przechodzi młodzież i ludzie dorośli.

reklama

Najbardziej narażone są noworodki i niemowlęta, u których wystąpić może m.in. zapalenie płuc, bezdech, drgawki, encefalopatia (krztuścowe uszkodzenie mózgu prowadzące do trwałego kalectwa).

Ale i dorośli nie mogą czuć się bezpiecznie, bo u nich po przechorowaniu krztuśca pojawić się mogą problemy z oddychaniem, infekcje płucne, złamania żeber, a istnieje też ryzyko wystąpienia napadów padaczkowych. Wszystkie te komplikacje są szczególnie niebezpieczne dla osób starszych i tych, które mają osłabiony układ odpornościowy.

 

Coraz częściej unikamy szczepień

Na powrót krztuśca wpływ ma wiele czynników, ale najważniejszy z nich dotyczy szczepień - mniej osób się szczepi, a w ostatnich latach spada akceptacja do szczepień. Z kolei osoby, u których w dzieciństwie wszystkie podstawowe szczepienia zostały zrealizowane i otrzymały też dawkę przypominającą, po latach i tak tracą odporność na koklusz.

reklama

- Warto zaznaczyć, że ostatnia dawka szczepienia przeciwko krztuścowi w ramach obowiązkowego kalendarza szczepień jest podawana w 14 roku życia. Potem kolejne dawki przypominające szczepionek ze składnikiem krztuśca to są już szczepienia zalecane, czyli odpłatne, a więc mniej popularne - wyjaśnia Sanepid.

 

Co zrobić, żeby jednak nie zachorować?

Jak nieustannie przekonują lekarze, jedynym środkiem profilaktycznym przeciw krztuścowi są szczepienia ochronne. A w związku z tym, że choroba najgroźniejsza jest dla niemowląt, szczepienia przeciw krztuścowi są powszechnie stosowane u niemal wszystkich niemowlaków na całym świecie.

Aktualny program szczepień ochronnych przeciwko krztuścowi przewiduje trzy dawki szczepienia podstawowego podawane w pierwszym półroczu życia. Pierwsza od drugiego miesiąca życia, a dwie kolejne, przypominające, między 16 a 18 miesiącem życia oraz w szóstym roku życia. Szczepienia przypominające wskazane są także dla 14-latków. Dorośli powinni zaszczepić się średnio co 10 lat.

Od połowy października ub.r. bezpłatnie przeciw krztuścowi zaszczepić się mogą kobiety w ciąży, wystarczy, że pójdą do swojej przychodni. W ten sposób chroniona jest zarówno przyszła mama, jak i noworodek, który dzięki temu może uniknąć zachorowania i hospitalizacji w pierwszych miesiącach życia.

ATAK PO LATACH SPOKOJU

Najwięcej przypadków krztuśca w Polsce było w 1960 roku, kiedy z tą chorobą zmagało się prawie 96 tys. Polaków. Po wprowadzeniu szczepień (w latach 60.) liczba chorych zaczęła spadać.

Krztusiec pojawia się cyklicznie. Najwyższa od 40 lat zachorowalność na koklusz odnotowana została w 2012 r. (4500 przypadków). W 2014 r. liczba ta spadła do 2102, by znów wzrosnąć w roku 2015 (4956) i w 2016 (6856). W 2017 r. choroba zaczęła odpuszczać (3034 przypadki) i kolejno 1548 i 1626 zachorowań w następnych dwóch latach. Kolejne lata powoli pozwalały nam zapomnieć o kokluszu, w 2020 r. chorowały 753 osoby, w 2021 - 182, w 2022 r. - 371, a w 2023 - 922 zachorowania. Z większą siłą choroba wróciła dopiero w ubiegłym roku. Państwowy Zakład Higieny informuje, że w roku 2024 odnotowano aż 32 340 zachorowań.

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo