Reklama

Reklama

Wójt nie chciał, ale musiał zatrudnić wicewójta. Tym bardziej źle się z tym czuję

Opublikowano: czw, 16 wrz 2021 06:43
Autor: | Zdjęcie: ac

Wójt nie chciał, ale musiał zatrudnić wicewójta. Tym bardziej źle się z tym czuję - Zdjęcie główne

Kamil Ciostek, zastępca wójta gminy Łaziska | foto ac

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Informacje opolskie Rozmowa z Kamilem Ciostkiem, nowym wicewójtem gminy Łaziska

Reklama

Niech Pan przedstawi się naszym Czytelnikom.

- Mam 36 lat. W 2011 roku uzyskałem tytuł magistra na kierunku administracja w specjalności administracja publiczna. Od 16 lat pracuję w Szkołach Podstawowych w Kępie Piotrawińskiej i Kamieniu na stanowisku referenta. Od najmłodszych lat związany jestem z klubem sportowym GKS Wodniak Piotrawin, przez długie lata jako zawodnik, od 2010 roku do dnia 30 sierpnia 2021 r. jako członek zarządu. W wolnych chwilach uciekam na ryby, najchętniej nad Wisłę.

Czym zajmuje się Pan w szkole?

- Prowadzeniem sekretariatu. I dalej będę to robił w obu szkołach. 

Długo zastanawiał się Pan nad propozycją objęcia stanowiska wice wójta na 1/5 etatu?

- Przyznam szczerze, że długo się zastanawiałem. To nie była łatwa decyzja. Wójt sobie świetnie radzi, więc to moje zatrudnienie nie wynika z tego, że w Urzędzie Gminy kogoś brakowało. Byłem na sesji Rady Gminy i odbiór przez radnych informacji o zatrudnieniu wice wójta był raczej negatywny. Nie w kontekście mojej osoby, tylko stworzenia samego stanowiska. Przecież gmina Łaziska tyle lat funkcjonowała bez wice wójta. Dla mnie to jest naprawdę dziwna sytuacja, bo wójt nie chciał, ale musiał zatrudnić wice wójta. Tym bardziej źle się z tym czuję.

Jak pierwsze wrażenia z urzędowania w roli wice wójta?

- Bardzo dobrze czuję się w urzędzie, pracownicy bardzo dobrze mnie przyjęli, z większością współpracuję od lat. Ale pierwszy raz spotkałem się z takim rodzajem stresu. To nowa sytuacja dla mnie, chociaż wcześniej gminę odwiedzałem dwa, trzy razy w tygodniu, to dzisiaj czułem się zupełnie inaczej.

Czym zajmował się Pan pierwszego dnia?

- Pierwszy dzień minął na sprawach organizacyjnych. Przeprowadziłem rozmowę z panią sekretarz, dowiedziałem się, czym będę się zajmował. Jako widz uczestniczyłem w dziesiątej edycji akcji "Narodowe Czytanie". Na zakończenie pracy w związku z wprowadzeniem na terenie gminy Łaziska pogotowia przeciwpowodziowego byłem również na objeździe wałów nadwiślańskich.

A czym będzie się Pan zajmował w urzędzie?

- Będę pełnił funkcję  pełnomocnika ds. ochrony informacji niejawnych oraz sprawował nadzór nad bezpieczeństwem teleinformacyjnym i systemem teleinformacyjnym. We współpracy z panią sekretarz będę uczestniczył w opracowywaniu uchwał i zarządzeń, zadań wynikających z kontroli zarządczej oraz corocznych raportów o stanie gminy. Myślę, że nie będę miał większych problemów z realizacją powierzonych mi zadań. Nie ukrywam, że jest to dla mnie nowe doświadczenie.

Nie przeraża Pana nowa rola?

- Najbardziej przerażony jestem rozmową z panią. Do tej pory nie byłem osobą publiczną.

 

Więcej informacji z powiatu znajdziesz TUTAJ i TUTAJ.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.