Tegoroczne Dni Chodla miały nie tylko dożynkowy i muzyczny charakter. W programie znalazło się również coś dla tych, którzy lubią rywalizację. Po raz pierwszy zorganizowano Chodelskie Mistrzostwa Sołectw. Do zawodów przystąpiło sześć drużyn: Borów, Chodel, Lipiny, Osiny, Siewalka i Ratoszyn.
Organizatorzy przygotowali pięć konkurencji, które sprawdzały nie tylko sprawność fizyczną, ale także wiedzę i poczucie humoru uczestników.
Na początek zawodnicy musieli zmierzyć się z pytaniami dotyczącymi bezpieczeństwa i higieny pracy w rolnictwie. W tej części rywalizacja zakończyła się nietypowo – wszystkie drużyny odpowiedziały prawidłowo na swoje pytania i zdobyły komplet punktów.
– I tutaj trzeba oddać sprawiedliwość wszystkim drużynom. Każde sołectwo prawidłowo odpowiedziało na wylosowane pytanie – mówi Mariusz Łapiński, prowadzący i sędzia mistrzostw.
Później zawodnicy musieli wykazać się już przede wszystkim zręcznością. Jedną z najbardziej widowiskowych konkurencji było dojenie krowy na czas. Przygotowana na tę okazję Krasula szybko stała się bohaterką zawodów. Uczestnicy mieli dwie minuty na wydojenie jak największej ilości mleka. Wśród startujących znalazł się również jeden mężczyzna.
– Techniki były różne: od spokojnych i metodycznych po takie, przy których człowiek zastanawiał się, czy przypadkiem nie ogląda właśnie finału mistrzostw świata w dojeniu na czas – relacjonuje Mariusz Łapiński.
Kolejnym sprawdzianem był „Spacer farmera – taczka jak traktor”. Zawodnicy musieli jak najszybciej pokonać slalom, prowadząc taczkę wypełnioną workami ze zbożem. Nie zabrakło również rzutu gumowcem. W tej konkurencji najlepszy wynik przekroczył 26 metrów.
Najwięcej emocji przyniosła jednak ostatnia konkurencja – przeciąganie liny. Tutaj o wyniku decydowała już nie technika czy wiedza, ale przede wszystkim siła, wytrzymałość i współpraca całej drużyny.
– Okazało się, że była to konkurencja, która wzbudziła chyba największe emocje. Walczyli zawodnicy, dopingowały całe drużyny, kibicowali widzowie, a momentami można było odnieść wrażenie, że od wyniku zależą losy całego sołectwa – podsumowuje prowadzący.
Rywalizacja była wyrównana. Co ciekawe, poszczególne konkurencje wygrywały różne sołectwa, dlatego o końcowej klasyfikacji nie zdecydował jeden występ, ale suma punktów zdobytych przez każdą drużynę.
Siewalka najlepsza
Po podliczeniu wszystkich wyników okazało się, że pierwszym w historii zwycięzcą Chodelskich Mistrzostw Sołectw została Siewalka. Drużyna otrzymała również główną nagrodę w wysokości 1000 zł.
Drugie miejsce zajęły Osiny, które zdobyły nagrodę w wysokości 750 zł, a na trzecim miejscu uplasował się Borów, otrzymując 500 zł.
Klasyfikacja końcowa:
- Siewalka – 1000 zł
- Osiny – 750 zł
- Borów – 500 zł
- Chodel
- Lipiny
- Ratoszyn
Pierwsza edycja mistrzostw pokazała, że mieszkańcy poszczególnych sołectw potrafią nie tylko skutecznie rywalizować, ale także dobrze się przy tym bawić. Było trochę wiedzy, sporo sportowej walki i dużo emocji – szczególnie podczas finałowego przeciągania liny.
Siewalka jako pierwsza wpisała się więc na listę zwycięzców nowej chodelskiej imprezy. Gratulacje!
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.