W wypadku zginęły trzy mieszkanki Poniatowej, a jedna kobieta została ciężko ranna.
Na ławie oskarżonych zasiedli 80-letni Adam W., kierujący Oplem Astrą oraz 26-letni Damian S., kierowca BMW. Kobiety podróżujące Oplem jechały wówczas na pogrzeb do Chodla. Do celu brakowało im zaledwie około kilometra.
Sąd uznał, że Adam W. nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa ruchu drogowego, wjeżdżając na skrzyżowanie z drogi podporządkowanej bez skutecznego upewnienia się, czy może wykonać manewr bezpiecznie. Z kolei Damian S. umyślnie naruszył przepisy, poruszając się z prędkością około 140 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 70 km/h.
W uzasadnieniu wyroku podkreślono, że możliwość uniknięcia wypadku leżała po stronie kierowcy Opla, który powinien był dostrzec nadjeżdżający pojazd i zrezygnować z wjazdu na skrzyżowanie. Jednocześnie sąd zaznaczył, że nadmierna prędkość BMW miała istotny wpływ na przebieg zdarzenia, ponieważ odebrała kierowcy możliwość podjęcia skutecznych manewrów obronnych.
Adam W. został skazany na rok pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na okres dwóch lat próby. Dodatkowo wymierzono mu grzywnę. Sąd wskazał, że oskarżony dotychczas przestrzegał prawa, prowadzi ustabilizowany tryb życia i wyraził szczerą skruchę wobec rodzin ofiar.
Znacznie surowszą karę usłyszał Damian S. Sąd skazał go na trzy lata bezwzględnego pozbawienia wolności oraz trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. W uzasadnieniu zwrócono uwagę nie tylko na rażące przekroczenie prędkości, ale również na wcześniejszą karalność oskarżonego i jego zachowanie po wypadku.
Obaj skazani zostali również zobowiązani do solidarnej zapłaty 20 tys. zł na rzecz pasażerki, która przeżyła wypadek.
Sprawa od początku budziła ogromne emocje. Ofiary tragedii - Teresa, Wanda i Janina - były dobrze znane mieszkańcom Poniatowej. Działały w Klubie Seniora, Uniwersytecie Trzeciego Wieku oraz amatorskim teatrze „Fajna Ferajna”. Ich śmierć wstrząsnęła lokalną społecznością.
Dodatkowy wymiar tragedii nadała późniejsza pomyłka przy identyfikacji ofiar. W wyniku błędu doszło do zamiany ciał dwóch kobiet, które zostały pochowane w niewłaściwych grobach. Konieczna była ekshumacja, a sprawa stała się przedmiotem odrębnego śledztwa.
Ogłoszony wyrok nie zakończył emocji związanych z procesem. Część rodzin ofiar uważa, że kara wymierzona kierowcy BMW jest zbyt łagodna i nie oddaje rozmiaru tragedii, w której życie straciły trzy osoby. Wyrok jest nieprawomocny i stronom przysługuje prawo wniesienia apelacji.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.