reklama
reklama

Chruślina: Po drodze ani śladu. Rolnicy: Burmistrzu, w kampanii obiecywałeś, że drogę zrobisz!

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: ACH

Chruślina: Po drodze ani śladu. Rolnicy: Burmistrzu, w kampanii obiecywałeś, że drogę zrobisz! - Zdjęcie główne

Sprawa drogi biegnącej przez wąwóz w Chruślinie ciągnie się od kilkudziesięciu lat. I choć lata lecą, zmieniają się włodarze w gminie, to nikt nie doprowadził sprawy do szczęśliwego finału. Mieszkańcy są poirytowani | foto ACH

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Informacje opolskieKiedyś prowadziła przez wąwóz. Dziś nie przypomina już drogi. Widnieje tylko na mapach. Odbudowanie jej ułatwiłoby okolicznym mieszkańcom dojazd do pól.
reklama

Sprawa drogi biegnącej przez wąwóz w Chruślinie ciągnie się od kilkudziesięciu lat. I choć lata lecą, zmieniają się włodarze gminy, to nikt nie doprowadził sprawy do szczęśliwego finału. Mieszkańcy są poirytowani. Bo droga nie przypomina już drogi.  

 

Mieszkańcy: Już zapomniał, co obiecał...

Rolnicy, którzy mają pola położone w rejonie tej drogi, pokładali nadzieje w nowym burmistrzu Józefowa nad Wisłą. Liczyli, że dokona tego, czego jego poprzednicy dokonać nie potrafili.

- Na zebraniu przed wyborami pan Grabek mówił, że "jak zagłosujecie na mnie, to będziemy rozmawiać o wykonaniu tej drogi". Obiecał, a teraz już zapomniał. I rozmawiać już nie chce – mówią poirytowani mieszkańcy Chruśliny, którzy zwrócili się do naszej redakcji z prośbą o interwencję.

reklama

 

Droga swój początek bierze od drogi powiatowej, na odcinku około 100 m jest utwardzona. A dalej, kolejne około 300 m prowadziła przez wąwóz. Dziś jest nie do przebrnięcia. Ciągnik rolniczy nie przejedzie po tej drodze, pieszo pokonać ją też graniczy z cudem. Jest jeden wielki, dziki busz, który powstawał przez ostatnie co najmniej 15 lat.

- Droga powinna iść na wprost. Tymczasem w środku drogi urosły już grube wierzby. I nic z tym zrobić nie mogą. A tu jest droga o szerokości 4 m. Tylko nikt tego nie chce odtworzyć – skarży się na brak działań ze strony gminy Henryk Niewielski, mieszkaniec Chruśliny.

 

Na udrożnieniu tego odcinka okolicznym mieszkańcom bardzo zależy, bo teraz, żeby dotrzeć do swoich pól i sadów, część z nich musi jeździć naokoło i pokonywać dodatkowe kilka kilometrów, albo po polu pana Henryka.

reklama

- A może tak by nam helikoptery podawali, żebyśmy w pole latali – ironizuje Krzysztof Siudym, który pamięta, jak tę drogę robili. Był wówczas małym dzieckiem.

- To nie jest żaden nakład. Wiadomo, jak tylko się chce, to wszystko da się zrobić. Wystarczy wziąć koparkę, sto dwukółek ziemi nasypać, utwardzić i by była droga – uważa z kolei Mariusz Mikołajewicz.  

 

Burmistrz: Nie zamiatam sprawy pod dywan

Obecny burmistrz Józefowa nad Wisłą zapewnia, że temat drogi w Chruślinie jest mu znany. On sam był na miejscu i oglądał drogę, której w rzeczywistości nie ma, a którą trzeba od podstaw odtworzyć i wykonać. A to na jego "laickie" oko wiąże się z wielomilionowymi nakładami finansowymi, na które gminy w tym momencie nie stać.

reklama

 

Burmistrz wskazuje inne priorytety, jakie ma gmina do zrealizowania w Chruślinie – wykonanie nowego dachu na szkole, wymiana podłogi w sali gimnastycznej i wykonanie drogi wewnętrznej.

- Więc jeżeli miałbym takie pieniądze, to ja postawię na wymianę dachu na szkole, bo uważam, że dzieciom na głowę woda lać się nie powinna, a nie na tę drogę, która byłaby uczęszczana przez bardzo małą grupę mieszkańców – mówi Paweł Grabek, burmistrz Józefowa nad Wisłą.

Zapewnia jednocześnie, że tematu drogi nie chce zamiatać pod dywan.  

– Myślę, że na początku roku weźmiemy geodetę, żeby wytyczył jeszcze raz tę drogę, jak ona biegnie. Bo według mnie ta droga jest całkowicie do odtworzenia. A później będziemy się zastanawiać. Być może jakieś środki zewnętrzne pojawią się na tzw. drogi wąwozowe. Na chwilę obecną, z tego, co się orientuję, takich środków nie ma. Gminy nie stać na to, żeby zrobić ją z własnych środków – stawia sprawę jasno burmistrz Józefowa nad Wisłą.

reklama

– Gdyby to była droga, na którą trzeba tłuczeń wysypać lub pomyśleć o jakiejś nakładce asfaltowej, to uważam, że bylibyśmy w stanie zrealizować to dość szybko – dodaje.

 

Paweł Grabek nie przypomina sobie, żeby w kampanii wyborczej obiecywał, że jak zostanie burmistrzem, to wbuduje drogę przez wąwóz.

- Było spotkanie w Chruślinie, były różne rozmowy, na różne tematy, być może na temat tej drogi też. To, co ja mogłem powiedzieć, to to, że przyjrzę się temu tematowi. I się przyjrzałem. I podejmiemy tutaj działania związane chociażby z wytyczeniem tej drogi – wyjaśnia włodarz Józefowa nad Wisłą.   

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo