W: Skąd wziął się pomysł na Moto Quest?
K.K.: MotoQUEST to rajd turystyczny na orientację w zmienionej formie. Postanowiliśmy stworzyć wydarzenie dla posiadaczy wyjątkowych samochodów, wykorzystując nasze lokalne dziedzictwo i kreatywność tutejszych producentów, którzy tworzą niepowtarzalne smaki naszego regionu. Powiat opolski to też ciekawe miejsca, które wpletliśmy w trasę rajdu, bo uważamy, że warto je zobaczyć.
W: Trasa rajdu prowadzi przez aż 10 miejscowości. Jak wybieraliście poszczególne punkty?
K.K.: Trasa została zaprojektowana tak, aby uczestnicy rajdu mogli zobaczyć, to czego my sami często nie doceniamy. Miejsca do odwiedzenia to między innymi Nadwiślańska Kolej Wąskotorowa i jej zabytkowy dworzec w Karczmiskach, przepiękne kamieniołomy W Kaliszanach, Gotycki kościół w Piotrawinie czy Muzeum Regionalne w Kluczkowicach z jedyną w Polsce biblioteką w stylu zakopiańskim zaprojektowaną przez Stanisława Witkiewicza. Chcielibyśmy, aby rajd choć trochę odsłonił uczestnikom bogatą historię regionu.
W: Czy Moto Quest ma być przede wszystkim rajdem dla miłośników samochodów, czy równie ważna jest promocja lokalnych producentów, przedsiębiorców i atrakcji turystycznych?
K.K.: Pasja do motoryzacji to podstawowy bilet wstępu do naszego wydarzenia. Entuzjaści pięknych pojazdów typu cabrio, retro lub pięknych young-timerów zaprezentują swoje samochody w Opolu Lubelskim. To oni zagoszczą w punktach przez nas wyznaczonych i będą mogli zasmakować Lubelszczyzny u jej źródeł, czyli bezpośrednio u naszych lokalnych producentów. Całe wydarzenie to ukłon w stronę ludzi z pasją. Ludzi, którzy kochają to, co robią i się tym dzielą.
W: Ilu uczestników spodziewacie się na pierwszej edycji?
K.K.: Przygotowaliśmy 50 miejsc dla startujących w rajdzie ekip. Pierwsza edycja tego typu wydarzenia to zawsze wielka niewiadoma i zdobywanie doświadczenia na kolejne edycje. Zdecydowanie potrzebujemy w naszym regionie więcej imprez tego typu. Piękną motoryzację trzeba pielęgnować i lokalnych producentów wspierać.
W: Czy Moto Quest ma być wydarzeniem jednorazowym, czy myślicie już o kolejnych edycjach i nowych trasach?
K.K.: MotoQUEST ma potencjał do bycia imprezą cykliczną. Motoryzacyjnych entuzjastów przybywa i szukają oni form spędzania czasu razem z innymi, podobnymi sobie ludźmi. Będziemy starać się stworzyć miejsce dla tego typu aktywności w naszym regionie. Myślę, że skorzystają na tym zarówno mieszkańcy powiatu opolskiego, jak i okoliczni producenci oferujący wspaniałe, lokalne produkty.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.