W Sądzie Okręgowym w Lublinie zkończył się proces przeciwko Krzysztofowi W. 45-latek był oskarżony o usiłowanie zabójstwa. Chodzi o wydarzenia z 1 lutego ub.r. Mężczyzna wszczął awanturę w domu rodzinnym w miejscowości Studnisko (gm. Józefów nad Wisłą), zadał matce cios siekierą w plecy, dwa razy siekierą - w rękę i plecy - oberwał także jego wuj, który próbował bronić siostry.
Szarpaninę Krzysztofa W. z wujem przerwał brat oskarżonego, który wpadł do domu i wyrwał mu siekierę. 45-latek miał też grozić śmiercią swoim najbliższym i spaleniem gospodarstwa. Powodem awantury miało być to, że matka nie odebrała Krzysztofa W. ze szpitala. Ten wrócił do domu z oddalonego o ponad 30 km Kraśnika na piechotę. A następnie wpadł w szał.
W środę, 17 lutego, 45-latek został uznany za winnego usiłowania zabójstwa własnej matki oraz spowodowania uszczerbku na zdrowiu u wuja. Mężczyzna nie został skazany za wypowiadanie gróźb pozbawienia życia w kierunku wspomnianego pokrzywdzonego, gdyż ten w trakcie procesu zadeklarował, iż nie chce, by Krzysztof W. był za to sądzony.
Sąd skazał mieszkańca wsi Studnisko na karę trzech lat i trzech miesięcy pozbawienia wolności. Na poczet kary zaliczono mu okres tymczasowego aresztowania. Mężczyzna odsiedział już za kratami nieco ponad 12 miesięcy.
- Sąd postanowił zastosować w tym przypadku nadzwyczajne złagodzenie kary - uzasadniał sędzia Jarosław Kowalski.
Środowy wyrok nie jest prawomocny.
WIĘCEJ W NAJBLIŻSZYM WYDANIU TYGODNIKA WSPÓLNOTA OPOLSKA
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.