Wszystko zaczęło się tradycyjnie. Polonez - dopracowany i naprawdę widowiskowy - przyciągał uwagę od pierwszych taktów. Dziewczęta w długich sukniach i chłopcy w garniturach tworzyli harmonijny układ, który wyglądał jak z filmu... Widać godziny prób i zaangażowanie, ale przede wszystkim widać dumę. To symboliczny moment: jeszcze uczniowie, a już prawie absolwenci.
Po oficjalnej części był czas na słowa wdzięczności. Padły podziękowania dla wychowawców i nauczycieli za wiedzę, cierpliwość i wsparcie, a także za przymykanie oka na szkolne drobiazgi. Były uśmiechy, lekkie wzruszenie i sporo śmiechu.
A potem zaczęła się prawdziwa studniówka - zdjęcia z przyjaciółmi, spontaniczne tańce i rozmowy, które skończą się dopiero nad ranem. Na chwilę matura przestaje istnieć. Liczy się tu i teraz, bo taki wieczór zdarza się tylko raz w życiu.
Zobaczcie naszą galerię zdjęć!
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.