Są pożegnania, w których trudno znaleźć słowa wystarczające, by opowiedzieć o całym życiu człowieka. Tak było podczas ostatniej drogi majora Adama Popiołka. Odszedł świadek historii, żołnierz Armii Krajowej i 1. Armii Wojska Polskiego, wieloletni prezes Koła Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych, a przede wszystkim człowiek mocno związany z Poniatową.
W południe 21 października w kościele parafialnym w Poniatowej rozpoczęła się msza święta pogrzebowa. Liturgii przewodniczył proboszcz parafii, ks. dr Piotr Petryk. W świątyni zgromadzili się bliscy zmarłego, przedstawiciele środowisk kombatanckich, Wojska Polskiego, samorządu oraz poczty sztandarowe. Był smutek po stracie człowieka, którego życie wykraczało daleko poza osobistą biografię. Była też wdzięczność za lata służby, zaangażowania i troski o pamięć o tych, którzy walczyli o wolną Polskę.
Żołnierz pożegnany z wojskowymi honorami
Szczególną oprawę uroczystości zapewniła asysta honorowa 18 Brygady Zmotoryzowanej. Obecność żołnierzy, sztandaru Wojska Polskiego, wojskowy ceremoniał oraz dźwięki werbli i trąbki podkreślały rangę pożegnania człowieka, dla którego służba Ojczyźnie była ważną częścią życia.
Na cmentarzu wybrzmiały ostatnie honory. Salwa honorowa i sygnał „Śpij, Kolego” należały do tych chwil, które pozostają w pamięci na długo. Wojskowa muzyka, cisza i skupienie zgromadzonych stworzyły przejmującą scenę pożegnania żołnierza, który odszedł po 103 latach życia.
Za zapewnienie wojskowej asysty i okazane rodzinie wsparcie podziękowano dowódcy Garnizonu Lublin, gen. bryg. Marcinowi Zawodniakowi, oraz dowódcy 18 Brygady Zmotoryzowanej, płk. Zbigniewowi Padyjaskowi. Dzięki zaangażowaniu żołnierzy major Adam Popiołek został pożegnany z należnymi mu honorami.
Sztandary, które niosły pamięć
W ostatniej drodze majora towarzyszyły także poczty sztandarowe organizacji patriotycznych i kombatanckich. Ochotnicza Straż Pożarna Poniatowa-Miasto wystawiła poczet ze sztandarem Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych. Z tą organizacją zmarły był związany przez wiele lat, pełniąc funkcję prezesa koła.
Obecne były również sztandary Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” oraz Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej – Koła Kraczewice.
Nie były to jedynie symbole organizacji. Każdy z nich przypominał o ludziach, ich wyborach, odwadze i poświęceniu. O tych, którzy doświadczyli wojny, a później przez dziesięciolecia starali się ocalić pamięć o walce o niepodległość. Major Popiołek nie tylko należał do pokolenia naznaczonego historią. Jako wieloletni działacz kombatancki pomagał również przekazywać tę pamięć kolejnym pokoleniom.
Podczas uroczystości odczytano także pożegnanie przygotowane przez przedstawicieli Zarządu Okręgowego w Lublinie Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych. Był to wyraz szacunku i wdzięczności za jego życie oraz służbę.
W imieniu burmistrza Poniatowej Pawła Karczmarczyka i samorządu gminy w uroczystościach uczestniczyła zastępca burmistrza Aneta Poniatowska. Obecni byli również sekretarz gminy Dominik Molesta, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego Jolanta Dacka, kierownik Wydziału Promocji i Obsługi Inwestora Aneta Mazur oraz dyrektor Centrum Kultury, Promocji i Turystyki Marzena Wójtowicz.
Adam Popiołek – 103 lata życia i świadectwo historii
Major Adam Popiołek należał do pokolenia, którego młodość i dorosłość przypadły na wyjątkowo trudne lata polskiej historii. Był żołnierzem Armii Krajowej i 1. Armii Wojska Polskiego, weteranem walk o niepodległość Polski. Jego życie było świadectwem przywiązania do Ojczyzny, a wieloletnia działalność w środowisku kombatanckim – dowodem, że troska o historię nie kończy się wraz z ustaniem wojennej służby.
Przez lata stał na czele Koła Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych. Dbał o to, by doświadczenia jego pokolenia nie zostały zapomniane. Za zasługi wojenne i działalność społeczną otrzymał liczne odznaczenia państwowe i wojskowe. Został również uhonorowany wyróżnieniem „Zasłużony dla Poniatowej”.
Jego odejście to coś więcej niż pożegnanie zasłużonego mieszkańca. Wraz z nim odchodzi kolejny świadek czasów, które dla młodszych pokoleń są znane przede wszystkim z książek, opowieści i rodzinnych wspomnień. Ludzie tacy jak major Popiołek byli jednak częścią tej historii – nie obserwowali jej z daleka, lecz doświadczali jej konsekwencji na własnej drodze życia.
Pamięć, która nie powinna odejść
Ostatnie pożegnanie miało kameralny, pełen zadumy charakter. W takich chwilach szczególnie mocno uświadamiamy sobie upływ czasu. Odchodzą nie tylko pojedynczy ludzie, lecz także całe pokolenia – wraz z ich wspomnieniami, doświadczeniami i historiami, których nie da się już opowiedzieć w pierwszej osobie.
Wielu przyjaciół, towarzyszy broni i osób, z którymi major Adam Popiołek dzielił kolejne lata życia, odeszło przed nim. Tym większe znaczenie miała obecność tych, którzy przyszli odprowadzić go w ostatnią drogę. Sztandary, wojskowa asysta i dźwięk trąbki były wyrazem szacunku, ale również przypomnieniem o zobowiązaniu, jakie pozostaje po tych, którzy walczyli o wolną Polskę.
Pamięć o historii nie może kończyć się na uroczystościach i rocznicach. Trzeba ją pielęgnować także wtedy, gdy milkną głosy świadków, a ich miejsca zajmują kolejne pokolenia. Bo za datami, nazwami formacji i opisami wydarzeń zawsze stoją konkretni ludzie – ich odwaga, wybory i losy.
Major Adam Popiołek pozostanie w pamięci Poniatowej jako żołnierz, patriota, społecznik i człowiek oddany sprawie zachowania pamięci o tych, którzy walczyli o niepodległość.
Ostatnia warta dobiegła końca. Pamięć o jego życiu i służbie pozostaje.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.