Do zdarzenia doszło w czwartek, 9 kwietnia. Funkcjonariusze drogówki zauważyli jadącego hulajnogą elektryczną mężczyznę, którego tor jazdy wyraźnie wskazywał, że coś jest nie tak... Chwiał się, zjeżdżał z kursu i stwarzał zagrożenie dla siebie i innych uczestników ruchu.
Policjanci szybko zatrzymali go do kontroli. Badanie alkomatem nie pozostawiło złudzeń - wykazało ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie.
Efekt?
- Zgodnie z obowiązującymi przepisami policjanci ukarali go mandatem karnym w wysokości 2,5 tysiąca złotych - przekazuje podkomisarz Katarzyna Bigos, rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Opolu Lubelskim.
Ale nie o pieniądze tu chodzi. Jak podkreślają policjanci, takie zachowanie może skończyć się tragedią.
- Wraz z poprawą warunków pogodowych obserwujemy coraz większą liczbę użytkowników rowerów i hulajnóg elektrycznych. Kierujący tego typu pojazdami są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu drogowego, jednak ze względu na ograniczoną ochronę kierującego są też znacznie bardziej narażeni na skutki zdarzeń drogowych. Kierujący hulajnogami elektrycznymi jako uczestnicy ruchu drogowego są również zobowiązani do zachowania trzeźwości, poruszając się po drogach publicznych - podkreśla podkomisarz Katarzyna Bigos. - Jeżeli widzimy, że ktoś prowadzi pojazd i może być pod działaniem alkoholu, zareagujmy. Nasza reakcja może uratować czyjeś życie - dodaje.
A przepisy są surowe... Już za jazdę „po użyciu alkoholu” (0,2-0,5 promila) grozi mandat w wysokości 1000 złotych. Powyżej 0,5 promila zaczyna się stan nietrzeźwości, a kara rośnie do minimum 2500 złotych. W skrajnych przypadkach sprawa może trafić do sądu, a kierujący może usłyszeć wyrok aresztu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.