Na wystawie nie znajdziemy przede wszystkim opowieści o wielkich bitwach, ruchach wojsk czy strategicznych decyzjach dowódców. Punkt ciężkości przesunięto na osobiste doświadczenia i wspomnienia. Tytułowa „Waldusiowa książeczka” stała się pretekstem do pokazania, jak wojna wyglądała z perspektywy dziecka i co mogło pozostać w jego pamięci na długie lata.
Ekspozycja przypomina, że konflikt zbrojny to nie tylko historia żołnierzy walczących na frontach. Jego skutki odczuwali również cywile, w tym dzieci, które musiały dorastać w świecie naznaczonym zagrożeniem i niepewnością. Ich przeżycia pozwalają spojrzeć na historię bardziej osobiście – przez pryzmat codziennych wydarzeń, emocji i wspomnień konkretnych ludzi.
Wystawa została otwarta 23 września. Przygotowały ją wspólnie Muzeum Regionalne w Kluczkowicach, Powiatowa Biblioteka Publiczna w Opolu Lubelskim oraz Prywatne Muzeum Historyczne „Znaki Czasu” z Lublina. W jej powstanie zaangażował się m.in. Grzegorz Sztal, regionalista i założyciel lubelskiego muzeum, zajmujący się historią regionu oraz związanych z nim postaci.
To propozycja dla osób zainteresowanych historią, ale również dla tych, którzy chcą poznać ją poprzez indywidualne losy i świadectwa. Zamiast samych dat i faktów ekspozycja skłania do refleksji nad tym, jak wielkie wydarzenia historyczne wpływają na życie zwykłych ludzi.
To już ostatnia chwila, by zobaczyć wystawę. „Waldusiową książeczkę – wojenne losy dziecka” można oglądać w Muzeum Regionalnym w Kluczkowicach-Osiedlu 7, od poniedziałku do piątku w godz. 8–16. Ekspozycja będzie dostępna dla zwiedzających do 31 października.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.