W piątek, 15 maja oficjalnie otwarto tam nową tężnię solankową. I choć do morza stąd setki kilometrów, to - jak żartują mieszkańcy - "klimat już jest".
Symbolicznego przecięcia wstęgi dokonał burmistrz Opola Lubelskiego Sławomir Plis wspólnie z przedstawicielami środowisk senioralnych, które od lat zabiegały o realizację tej inwestycji. To właśnie seniorzy byli jednymi z największych orędowników pomysłu, który przez długi czas budził nie tylko entuzjazm, ale i gorące dyskusje.
- Zależało nam na tym, aby Park był dostępny dla różnego grona odbiorców, żeby łączył funkcje odpoczynku, rekreacji, ale i funkcje zdrowotne. Udało nam się to wykonać. Park modernizujemy od wielu lat - mówi burmistrz Opola Lubelskiego, Sławomir Plis.
Jak przyznaje włodarz miasta, droga do realizacji inwestycji nie była łatwa. Jak wyjaśnia burmistrz, to był proces kilkuletni. Były różne pomysły lokalizacji, różne głosy i różne opinie. Jedni mówili "budować", inni pytali "po co?". Ostatecznie urzędnicy uznali jednak, że odpoczynek powinien mieć odpowiednią oprawę - ciszę, spokój i zieleń. Dlatego za najlepsze miejsce do zlokalizowania tężni uznali Park Miejski.
W cieniu drzew, z dala od ruchliwych ulic nowa tężnia rzeczywiście wpisuje się w coraz bardziej rekreacyjny charakter parku, który od kilku lat przechodzi sporą metamorfozę. Są nowe alejki, boisko, trwa przebudowa amfiteatru, pojawiają się kolejne nasadzenia.
- Park jest przestrzenią, z której korzystają mieszkańcy - widzę to i obserwuję, a to miejsce się rozwija i staje się coraz bardziej atrakcyjne, a tego typu tężni w okolicy nie ma. Życzę, aby to powietrze służyło Wam, a powietrze wtedy będzie dobre, jak będzie dobry serwis i dobra konserwacja tych urządzeń - wtedy nie ma problemu i nie ma opisywania, że tężnia szkodzi. Ona ma mieć właściwości zdrowotne, a serwisować ją będzie Opolskie Przedsiębiorstwo Komunalne. Liczę, że te wszystkie warunki będą spełnione, aby bezpiecznie mieszkańcy mogli z tego obiektu korzystać, żeby i odpoczywać, i zdrowotnie swój organizm zasilać tymi wszystkimi dobrodziejstwami, które tutaj mamy. To powietrze porównywalne jest do powietrza, które jest nad Morzem Bałtyckim - dodaje burmistrz.
Inwestycja kosztowała ponad 800 tysięcy złotych, ale zdecydowaną większość środków udało się zdobyć z zewnątrz. Dofinansowanie z programu Polski Ład pokryło aż 98 procent kosztów.
- Musieliśmy pogodzić wszystkie środowiska, żeby nie było zarzutu, że faktycznie dużo z naszego budżetu przeznaczamy na budowę tężni. Pozyskaliśmy środki finansowe zewnętrzne - 98 procent. Dwa proc. było po stronie samorządu Opola Lubelskiego, czyli - licząc szybko - jest to ok. 16 tys.zł, które wydaliśmy na budowę tężni. Nawet ci oponenci, którzy się nie zgadzają z tą inwestycją i mają jakieś uwagi, na pewno nie mogą zarzucić, że 16 tys.zł to jest kwota, która powala nasz budżet - mówi Sławomir Plis.
Największej satysfakcji nie kryją jednak ci, którzy o tężnię zabiegali od początku.
- Były momenty, kiedy ręce opadały, ale daliśmy radę - mówi Wiesław Gałek, jeden z inicjatorów pomysłu. - Ja już nazywam ten Park Opolski Park Miejski Rozrywki, bo tu jest naprawdę dla dzieci, dla młodzieży i dla osób takich, jak ja, sporo atrakcji, mamy tu po co przychodzić - dodaje.
To właśnie Wiesław Gałek jako jeden z pierwszych rzucił pomysł stworzenia miejsca przypominającego znane uzdrowiska.
- Mówił: "A może zrobić tak jak w Ciechocinku?" - wspomina Halina Złotucha, kierownik Uniwersytetu Trzeciego Wieku i członkini Powiatowej Rady Seniorów. - No i proszę - jest. Można przyjść, usiąść na ławeczce, pooddychać i złapać trochę jodu. Brakowało u nas takiego miejsca. Mamy Ciechocinek w Opolu Lubelskim - śmieje się.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.