Jak podkreślają druhowie, temat zakupu defibrylatora w jednostce pojawiał się już od dawna.
- Sprzęt jest drogi, dlatego postanowiliśmy poszukać fundatora - mówi Jarosław Ziemba z OSP Wrzelów.
Fundator Sokpol
Pomysł narodził się w naturalny sposób. Niedaleko miejscowości działa zakład przetwórczy Sokpol – Koncentraty w Zagłobie, w którym pracuje wielu mieszkańców okolicy, w tym także strażacy ze Wrzelowa.
- Poszedłem do pani prezes i powiedziałem wprost, że takie urządzenie bardzo przydałoby się w zakładzie pracy. Dodałem też, że niedaleko działa OSP, w której służą pracownicy firmy. Jeśli zechciałaby nas wesprzeć zakupem takiego sprzętu, bylibyśmy ogromnie wdzięczni - relacjonuje druh.
Prezes firmy, Daria Sobczyk, poprosiła o rozeznanie rynku - modele, funkcje, oferty. Efekt? Udało się sfinansować nie jeden, a dwa defibrylatory - jeden do zakładu, drugi dla jednostki OSP Wrzelów.
- Zbiórki nie było. Sprzęt został ufundowany - podkreślają strażacy.
Na razie defibrylator znajduje się w strażnicy. Jednak już w tym roku, po wykonaniu elewacji budynku, zostanie zamontowany na zewnętrznej ścianie remizy. - Będzie dostępny przez całą dobę, siedem dni w tygodniu - zapowiadają druhowie.
Co ważne, z urządzenia będą mogli skorzystać także mieszkańcy jeszcze przed przyjazdem służb ratunkowych. Defibrylator po uruchomieniu wydaje komendy głosowe i krok po kroku instruuje, co należy robić.
- Lektor prowadzi przez cały proces. To sprzęt zaprojektowany tak, by mógł go użyć nawet ktoś bez doświadczenia - tłumaczą strażacy.
Mimo to OSP planuje zorganizować szkolenie dla mieszkańców z obsługi AED i zasad udzielania pierwszej pomocy.
- Chcemy, by ludzie czuli się pewniej i wiedzieli, jak reagować w sytuacji zagrożenia życia - dodają.
Oby nikt nie musiał skorzystać
Choć w samej okolicy nie odnotowano dotąd przypadków nagłego zatrzymania krążenia, strażacy podkreślają, że wypadki drogowe i inne miejscowe zagrożenia zdarzają się również w małych miejscowościach. A w przypadku NZK każda minuta ma kluczowe znaczenie.
- Małe miejscowości często są oddalone od placówek medycznych. Dojazd karetki zajmuje czas, a przy nagłym zatrzymaniu krążenia liczy się każda minuta. Takie urządzenie może uratować czyjeś życie - zaznaczają.
Jednostka OSP Wrzelów nie miała dotąd interwencji związanej z nagłym zatrzymaniem krążenia, ale - jak mówią druhowie - lepiej być przygotowanym.
- Lepiej mieć takie urządzenie i nie musieć z niego korzystać, niż nie mieć go w chwili, gdy jest potrzebne - podkreślają.
Na koniec strażacy kierują słowa wdzięczności:
- Chcielibyśmy bardzo podziękować pani prezes zakładu Sokpol - Koncentraty w Zagłobie, Darii Sobczyk, za nieocenione wsparcie. Mamy nadzieję, że nikt nie będzie musiał korzystać z tego defibrylatora, ale sama świadomość, że jest dostępny o każdej porze dnia i nocy, daje ogromne poczucie bezpieczeństwa naszym mieszkańcom.
Wrzelów dołącza tym samym do miejsc, w których serce - w razie potrzeby - może dostać drugą szansę.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.