reklama

Najpierw była Stal, potem miasto. Po latach znów spotkali się ludzie związani z klubem (zdjęcia)

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Najpierw była Stal, potem miasto. Po latach znów spotkali się ludzie związani z klubem (zdjęcia) - Zdjęcie główne
Zobacz
galerię
50
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje opolskieRKS „Stal” Poniatowa ma już 75 lat. Z tej okazji po raz drugi spotkali się ci, którzy przez lata byli związani z klubem - zawodnicy, trenerzy, działacze, sponsorzy, kibice i przyjaciele. Były wspomnienia, rozmowy o dawnych meczach i ludziach Stali, ale także chwila zadumy nad tymi, których już nie ma.
reklama

W piątek, 25 września w Restauracji „Pod Kogutem” odbyło się Drugie Spotkanie po Latach RKS „Stal” Poniatowa. Pierwsze takie spotkanie odbyło się 7 lipca 2017 roku. Tegoroczne wydarzenie miało szczególny wymiar, ponieważ przypadło na rok jubileuszu 75-lecia klubu.

Idea spotkania została zawarta w słowach: „Wspomnienia żyją dopóty, dopóki do nich wracamy, a rozkwitają tym wspanialej, im więcej serca wkładamy w ich pielęgnowanie”. I właśnie wspomnienia były tego dnia najważniejsze. Przy jednym stole spotkali się ludzie związani ze Stalą na różnych etapach jej 75-letniej historii.

Do Poniatowej przyjechali i przyszli ludzie, których z klubem łączyły różne role i różne okresy jego historii. Przy jednym stole spotkali się byli zawodnicy i trenerzy, działacze, sponsorzy oraz sympatycy Stali. Była okazja, by po latach odświeżyć znajomości, powspominać dawne spotkania na boisku i wrócić pamięcią do wydarzeń, które przez dekady tworzyły historię poniatowskiego sportu.

reklama

Za organizację tegorocznego spotkania odpowiadali Artur Wiśniewski, Henryk Kamiński, Bronisław Bednarz i Wojciech Kamiński.

Każdy z uczestników otrzymał przygotowaną z okazji jubileuszu okolicznościową przypinkę. Nie zabrakło również wspólnego zdjęcia, które będzie kolejną pamiątką spotkania osób związanych ze Stalą.

Pamiętali o tych, których już nie ma

Jubileusz nie był jednak wyłącznie okazją do wspomnień i spotkania przy wspólnym stole. Przed południem uczestnicy odwiedzili cmentarze w Poniatowej i Kraczewicach. Na grobach zmarłych kolegów zapalili znicze z godłem RKS „Stal”.

W ten sposób przypomnieli o zawodnikach, trenerach, działaczach i przyjaciołach klubu, którzy przez lata dokładali swoją cegiełkę do jego historii.

W niedzielę, 27 września, o godz. 9 odbyła się msza święta w intencji wszystkich zmarłych związanych ze Stalą w latach 1951-2026.

reklama

75 lat klubu to nie tylko wyniki, tabele i rozegrane mecze. To przede wszystkim ludzie - ich sportowa pasja, przyjaźnie, wspólne przeżycia i wspomnienia przekazywane kolejnym pokoleniom.

Mimo upływu czasu Stal nadal potrafi łączyć ludzi, którzy w różnych momentach swojej historii stali się częścią poniatowskiego klubu.

 

Od robotniczych pasji do II ligi. Niezwykła historia Stali Poniatowa

Historia Robotniczego Klubu Sportowego „Stal” Poniatowa to klasyczna opowieść o tym, jak wielka pasja potrafi przekuć skromne początki w historyczny sukces. Losy klubu od samego początku nierozerwalnie splatały się z życiem miasta oraz funkcjonowaniem miejscowych Zakładów Elektromechanicznych EDA (dawniej EDY). Choć klub przechodził przez różne okresy - od dynamicznego rozwoju, przez bolesne upadki, aż po spektakularne odrodzenia - na stałe wpisał się w sportową mapę Lubelszczyzny.

reklama

Trudne początki i zapach śląskiej piłki

Wszystko zaczęło się w kwietniu 1951 roku. Grupa pionierów i pracowników nowo powstałego zakładu, wśród których znaleźli się Jan Werner, Edward Dzierżak oraz Kazimierz Popiołek, postanowiła zorganizować drużynę piłkarską. Chcieli po prostu grać po pracy. Warunki były spartańskie - pierwsze treningi odbywały się na zaimprowizowanym placu w sąsiedztwie hoteli robotniczych, a zawodnicy sami z własnych skromnych dochodów pokrywali koszty wyjazdów i sprzętu.

Na pierwszy oficjalny sprawdzian nie trzeba było długo czekać. Już 1 maja 1951 roku drużyna rozegrała historyczny mecz w Opolu Lubelskim z ówczesną „Opolanką”. Choć spotkanie zakończyło się porażką Stali 2:3, entuzjazm kibiców i zawodników nie opadł. Wręcz przeciwnie - zmotywował lokalną społeczność do działania. Wkrótce własnymi siłami wyrównano ziemię pod prawdziwe boisko i postawiono drewniane bramki.

reklama

Kluczowym impulsem dla sportowego rozwoju Poniatowej było przybycie nowych pracowników ze Śląska, m.in. Leona Zelinki, Jana Mikody czy Karola Ochodka. Przynieśli oni ze sobą śląską kulturę piłkarską i wysokie umiejętności. Efekty przyszły natychmiast - w sierpniu 1952 roku Stal zrewanżowała się „Opolance”, wygrywając na wyjeździe 3:1.

Marsz w górę i wielka wielosekcyjność

Lata 50. i 60. to czas systematycznego awansu sportowego. W 1955 roku Stal zameldowała się w klasie „B”, a trzy lata później wygrała klasę „A”, wchodząc do ligi okręgowej. Dotychczasowe boisko przy ul. Nałęczowskiej po opadach deszczu często nie nadawało się jednak do użytku. Przełomem infrastrukturalnym okazał się rok 1971, kiedy oddano do użytku nowoczesny stadion z zapleczem socjalnym przy ul. 11 Listopada (ówczesnej ul. 22 Lipca).

Warto pamiętać, że w tamtych latach Stal nie żyła wyłącznie piłką nożną. W okresie 1961-1976 klub tętnił życiem w wielu dyscyplinach. Funkcjonowało tu aż 11 sekcji, w tym koszykówka, siatkówka, boks, tenis stołowy, kolarstwo, brydż czy szachy. Ostatecznie próbę czasu i próbę ekonomiczną przetrwała jednak tylko najpopularniejsza z nich - sekcja piłkarska.

Pucharowe przygody i bolesny kryzys

Lata 70. przyniosły dwa wydarzenia, które do dziś elektryzują starszych kibiców w Poniatowej. Stal dwukrotnie zaistniała w centralnych rozgrywkach Pucharu Polski, mierząc się z absolutną elitą kraju.

W 1973 roku los skojarzył Poniatową z ówczesnym mistrzem Polski - naszpikowaną reprezentantami kraju Stalą Mielec (mecz zakończył się porażką 0:4).

Jeszcze większym echem odbił się start w 1975 roku, gdy Stal Poniatowa dotarła do 1/16 finału Pucharu Polski, ulegając ostatecznie pierwszoligowemu ROW Rybnik 0:6.

Po tych tłustych latach przyszedł jednak głęboki kryzys. Sezon 1977/78 przyniósł spadek z klasy międzywojewódzkiej. Klub zaczął pikować, lądując na moment nawet w klasie „A”. Chociaż w latach 1983-1986 nastąpiło efektowne odbicie i gra w III lidze (gdzie Stal zajmowała wysokie, drugie i czwarte miejsca), końcówka lat 80. i lata 90. upłynęły pod znakiem balansowania między ligą okręgową a IV ligą.

Złoty wiek XXI wieku: Historyczny awans do II ligi

Nowy wiek przyniósł powiew świeżości. Impulsem do budowy silnego zespołu stało się zatrudnienie trenera Grzegorza Komora w sezonie 2004/05. Zespół zaczął grać nowoczesny, skuteczny futbol, co zaowocowało awansem do IV ligi.

Prawdziwa eksplozja formy nastąpiła w sezonie 2006/07. Stal była nie do zatrzymania, zwłaszcza na własnym stadionie, który stał się twierdzą nie do zdobycia. Kulminacja sukcesu nadeszła w sezonie 2007/08. Pod wodzą trenera Maciejewskiego Stal Poniatowa wywalczyła historyczny awans do II ligi (będący efektem ówczesnej reorganizacji rozgrywek centralnych), pieczętując sukces spektakularnym wyjazdowym zwycięstwem 3:0 nad Supraślanką.

Gra na szczeblu centralnym okazała się jednak ogromnym wyzwaniem organizacyjnym i finansowym. Przygoda z II ligą trwała tylko rok. W kolejnych latach, w wyniku problemów finansowych i organizacyjnych, drużyna zanotowała bolesne spadki – najpierw do III, a w sezonie 2010/11 do IV ligi.

Ludzie, którzy tworzyli legendę

Klub to przede wszystkim ludzie. Historia Stali to galeria wybitnych postaci. Na ławce trenerskiej zasiadali tacy fachowcy jak Eugeniusz Zborowski, Stanisław Kapralski czy Zygmunt Kuś. Prawdziwą instytucją klubu stał się jednak Henryk Kamiński - najpierw świetny ligowy zawodnik, potem trener grup młodzieżowych i seniorów, a wreszcie kronikarz, który ocalił historię Stali od zapomnienia. Wśród wybitnych piłkarzy wymienić trzeba m.in. bramkarza Bronisława Bednarza, Henryka Solę, Eugeniusza Gajca czy liderów trzecioligowej drużyny z 1983 roku: Andrzeja Peresadę, Szczepana Bogusza i Ryszarda Ochodka.

Gdy zakłady EDA przestały istnieć, los klubu wisiał na włosku. Stal utraciła potężnego mecenasa, ale przetrwała. Dzięki wsparciu Urzędu Miejskiego, lokalnych sponsorów oraz pasji nauczycieli wychowania fizycznego, klub z Poniatowej w 2011 roku mógł dumnie obchodzić jubileusz 60-lecia. Poniatowska Stal, choć już w zmienionej rzeczywistości gospodarczej, udowodniła, że jej fundamentem są wierni kibice i wychowankowie, dla których biało-niebieskie barwy to coś znacznie więcej niż tylko sport.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo