Do zdarzenia doszło w środę, 5 sierpnia po godz. 21 na DW 747 w miejscowości Zosin. 23-letni kierowca BMW nie miał szans na uniknięcie zderzenia, gdy na drogę nagle wbiegł łoś.
Po uderzeniu zwierzę zostało odrzucone na drugi pas ruchu i wpadło prosto pod nadjeżdżające Renault, którym kierowała 39-letnia kobieta.
W zdarzeniu uczestniczyła również 22-letnia pasażerka BMW. Na szczęście żadna z osób podróżujących samochodami nie doznała poważnych obrażeń i nie było konieczności przewożenia ich do szpitala. Policjanci sprawdzili także stan trzeźwości uczestników - wszyscy byli trzeźwi.
Niestety, łoś w wyniku zderzenia padł.
To kolejne zdarzenie, które pokazuje, jak duże zagrożenie na drogach mogą stanowić dzikie zwierzęta. Szczególnie trzeba uważać na odcinkach w pobliżu lasów oraz w godzinach wieczornych i nocnych, kiedy zwierzęta częściej przemieszczają się w poszukiwaniu pożywienia.
- Dzikie zwierzęta wykazują największą aktywność wczesnym rankiem oraz późnym wieczorem i mogą nieoczekiwanie pojawić się na drodze. Prosimy o dostosowanie prędkości do panujących warunków oraz uważną obserwację poboczy. Zderzenie z łosiem, dzikiem czy sarną zawsze niesie za sobą ogromne ryzyko i może zakończyć się tragicznie - apeluje nadkomisarz Sabina Piłat-Kozieł.
Kierowcy powinni pamiętać, że przy spotkaniu z dużym zwierzęciem liczy się każda sekunda. Zmniejszona prędkość i większa ostrożność mogą zdecydować o bezpieczeństwie wszystkich uczestników ruchu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.