Zdaniem specjalistów ogromnym problemem jest promowanie w mediach społecznościowych nierealistycznego ideału sylwetki. Młodzi ludzie często porównują swój wygląd z wyretuszowanymi zdjęciami influencerów czy sportowców, zapominając, że każdy organizm rozwija się inaczej.
– Media społecznościowe wpływają na młodzież w zaskakujący sposób. Tworzą idealny kult pięknej sylwetki. Zarówno nastolatka, jak i nastolatek w okresie dojrzewania widzą świetną figurę czy sportowca. Będą chcieli tak samo wyglądać, a nie zwracają uwagi na przykład na cykl biologiczny czy budowę ciała, a każdy może mieć inną – mówi dr inż. Mateusz Gemba, prorektor ds. jakości kształcenia i dydaktyki w Warszawskiej Akademii Medyczno-Technicznej Nauk Stosowanych.
Eksperci wskazują, że dążenie do osiągnięcia wymarzonego wyglądu może prowadzić do niebezpiecznych zachowań – nadmiernego odchudzania, głodzenia się, sięgania po środki wspomagające redukcję masy ciała czy intensywne treningi bez odpowiedniego przygotowania.
– W drugim kroku możemy zwrócić uwagę na głodzenie się, na przykład przez dziewczęta, które będą chciały za wszelką cenę zredukować tkankę tłuszczową. Ona szczególnie u osób w okresie dojrzewania może negatywnie wpłynąć na rozwój układu hormonalnego – wyjaśnia dr Mateusz Gemba.
Niepokojącym zjawiskiem jest również rosnąca skala problemów związanych z odżywianiem. Specjaliści zwracają uwagę, że nie dotyczą one już wyłącznie anoreksji czy bulimii, ale także innych zaburzeń, takich jak kompulsywne objadanie się.
– Obserwujemy wpływ mediów społecznościowych na młodzież, po pierwsze, zaburzony dobrostan psychiczny. Coraz więcej młodzieży zmaga się z problemami, mam tu na myśli depresję, zaburzenie regulacji rytmu dnia, zaburzenia snu i odżywiania. To już nie tylko anoreksja, bulimia, ale również może być to kompulsywne objadanie się w dzień czy w nocy – tłumaczy prorektor ds. jakości kształcenia i dydaktyki w Warszawskiej Akademii Medyczno-Technicznej Nauk Stosowanych.
Rówieśnicy i internet kształtują wybory żywieniowe
Na sposób odżywiania młodych ludzi wpływają nie tylko media społecznościowe, ale także otoczenie. Badania pokazują, że szczególnie silną rolę odgrywają rówieśnicy, którzy często promują produkty szybkie i łatwo dostępne, ale niekoniecznie zdrowe.
– To, co jeszcze wyszło istotnego, to na pewno to, że dzieci też bardzo często starają się rozmawiać z rówieśnikami czy też z rodzicami na temat swoich emocji i tego, jak się czują. Bardzo istotnym pytaniem było też to, czy reklama, influencerzy i rówieśnicy wpływają na wybory żywieniowe. Okazało się, że największy wpływ mają rówieśnicy. Niestety oni powodują, że ankietowane osoby wybierały produkty głównie niezdrowe, takie jak napoje energetyzujące, chipsy czy inne popularne produkty promowane przez influencerów – wyjaśnia Anna Pawlak, wykładowca w Warszawskiej Akademii Medyczno-Technicznej Nauk Stosowanych.
Problemem pozostają również napoje energetyczne. Według danych ekspertów regularnie sięga po nie znaczna część nastolatków. Specjaliści przypominają, że tego typu produkty nie powinny zastępować odpoczynku, odpowiedniego snu i prawidłowego odżywiania.
Potrzebna edukacja zdrowotna
Eksperci podkreślają, że jednym ze sposobów ograniczenia negatywnych skutków wpływu internetu jest edukacja. Młodzi ludzie potrzebują wiedzy, która pozwoli im odróżniać sprawdzone informacje od popularnych internetowych mitów.
– Młode pokolenie niestety nadal nie jest odpowiednio i w pełni wyedukowane, jeśli chodzi o zdrowie i o nawyki żywieniowe. Pracujemy nad tym, mamy chociażby edukację zdrowotną. Natomiast edukując w social mediach, sam widzę, że jednak wiedza jeszcze nie jest na odpowiednim poziomie – mówi dietetyk Mateusz Szałajko.
Od roku szkolnego 2026/2027 edukacja zdrowotna będzie obowiązkowym przedmiotem w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych. Wśród poruszanych tematów znajdą się m.in. zdrowe odżywianie, higiena cyfrowa, profilaktyka uzależnień oraz zdrowie psychiczne.
– Edukacja zdrowotna będzie wsparciem do pozyskania wiedzy przez młodych ludzi. Jej brak, szczególnie tej żywieniowej, skutkuje tym, że trudno im oddzielić żywieniowe fakty od mitów, których mamy niestety dosyć sporo w social mediach. A mając taką bazę, są w stanie stwierdzić, czy dane treści są zgodne z aktualną wiedzą naukową – podkreśla Mateusz Szałajko.
Specjaliści przypominają, że internet sam w sobie nie jest zagrożeniem – problemem jest brak krytycznego podejścia do treści, które młodzi ludzie codziennie oglądają. Rozmowa, wsparcie rodziców i nauczycieli oraz rzetelna edukacja mogą pomóc nastolatkom budować zdrową relację z własnym ciałem i jedzeniem.
Opracowane na podstawie materiału agencji Newseria.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.