W piątek w Kamieniu rolnicy chcieli zorganizować akcję protestacyjną. I po raz kolejny wyrazić swoje niezadowolenie z tragicznej sytuacji, w jakiej aktualnie znajduje się polskie rolnictwo.
Akcja planowana była w godzinach 9.30 – 17.00 na drodze wojewódzkiej 747, z udziałem około 200 osób i 20 ciągników rolniczych.
- Protest ma obejmować wahadłowe blokowanie wjazdu na most, zatrzymanie przejazdu na pół godziny i udrożnienie na pół godziny. Rondo przed mostem nie będzie blokowane, aby nie utrudniać ruchu lokalnego po tej stronie Wisły – wyjaśnia Sylwester Dziewulski z Chodla, jeden z organizatorów piątkowego strajku.
Ale czy w ogóle dojdzie do skutku, o tym zdecyduje Sąd Okręgowy w Lublinie (I Wydział Cywilny), który w środę rozpatrzy odwołanie organizatorów strajku od decyzji wójta gminy Łaziska.
W poniedziałek wójt Karol Grzęda nie zgodził się bowiem na organizację zgromadzenia w formie, jaka została zaproponowana. Jak wyjaśniał dziś w rozmowie ze Wspólnotą, on sam nie jest przeciwnikiem strajku i postulatów głoszonych przez rolników, które zapewniał, że wspiera. Ale jako wójt musi posługiwać się przepisami prawa.
- Po pierwsze Prawo o zgromadzeniach mówi, że za zgromadzenie uznaje się zgromadzenie osób, a panowie przyjęli, że będą blokować pas drogowy przez pojazdy, czyli zakładany jest paraliż komunikacyjny, który spowodować może też zagrożenie życia i zdrowia dla niektórych przemieszczających się osób – tłumaczy Karol Grzęda, wójt gminy Łaziska przesłanki, którymi kierował się, wydając odmowną decyzję w sprawie organizacji protestu w Kamieniu. I dodaje: - A poza tym realizując to zadanie (przyp.red. protest) w ten sposób, istnieje ograniczenie praw i wolności innych osób – dodaje.
Wójt zapewnia też, że wydając decyzję, posiłkował się rekomendacją policji i Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego.
- Organy te utwierdziły nas w przekonaniu, że podjęliśmy słuszną decyzję. Most to infrastruktura krytyczna, której nie należy blokować – podkreśla wójt Grzęda.
Dla organizatorów protestu decyzja wójta jest niezrozumiała.
- Wójt argumentował swoją decyzję pośrednim i bezpośrednim zagrożeniem bezpieczeństwa oraz ograniczeniem swobód obywatelskich, co jest oczywiście absurdalne, ponieważ takie protesty miały już miejsce, nie generując absolutnie takich zagrożeń – zwraca uwagę Sebastian Huber ze Świdna.
- Dzisiaj władze Annopola zezwoliły na takowe zgromadzenie, na takich samych zasadach, jak w Kamieniu, dając zielone światło rolnikom – dodaje.
Rolnicy protestować będą w Annopolu w piątek.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.