W murach dawnej siedziby rodziny Kleniewskich spotkali się mieszkańcy regionu, przedstawiciele lokalnych instytucji, seniorzy, młodzież, członkowie organizacji społecznych oraz osoby związane z Muzeum Regionalnym w Kluczkowicach. Szczególnymi gośćmi byli potomkowie Kleniewskich – Witold Iłłakowicz z żoną Małgorzatą, Jan Iłłakowicz oraz Elżbieta Turbiłowicz z mężem i rodziną.
Ich obecność nadała wydarzeniu wyjątkowy wymiar. W miejscu, w którym przez dziesięciolecia żyli i działali Kleniewscy, spotkali się przedstawiciele kolejnych pokoleń – ci, którzy pamięć o historii rodu przechowują, ci, którzy ją badają, oraz młodzi ludzie, którzy dopiero ją poznają.
Spotkanie otworzyła Elżbieta Żyszkiewicz, dyrektor Powiatowej Biblioteki Publicznej w Opolu Lubelskim i zarządca Muzeum Regionalnego w Kluczkowicach.
– Spotykamy się dziś w miejscu niezwykłym. W miejscu, w którym historia nie jest jedynie zapisana w książkach i dokumentach. Tutaj historię można poczuć. Jesteśmy w murach zabytkowego pałacu w Kluczkowicach, dawnej siedzibie rodziny Kleniewskich. To właśnie tutaj przez dziesięciolecia toczyło się życie rodziny, która pozostawiła po sobie niezwykle trwały ślad na tej ziemi – mówiła.
W swoim wystąpieniu przypomniała postacie Jana i Marii Kleniewskich. Jan Kleniewski rozwijał nowoczesne rolnictwo i ogrodnictwo, stawiając na wiedzę i nowe rozwiązania. Maria Kleniewska angażowała się natomiast w działalność oświatową, wspierała dzieci, młodzież i kobiety, a także była mecenasem sztuki i kultury.
– Maria rozumiała, że prawdziwy rozwój nie może dokonywać się bez edukacji. Troszczyła się o dzieci, młodzież, kobiety i mieszkańców okolicznych miejscowości. Organizowała działalność oświatową, wspierała naukę i rozwój praktycznych umiejętności – podkreślała Żyszkiewicz.
W tym kontekście wybór „Dziadów” wydawał się szczególnie trafny. Mickiewiczowski dramat jest przecież opowieścią o pamięci, o tych, którzy odeszli, ale nadal pozostają obecni w świadomości kolejnych pokoleń.
– „Dziady” są przecież opowieścią o pamięci, o tych, którzy odeszli, ale wciąż są obecni w naszej świadomości. O więzi między przeszłością a teraźniejszością. O tym, że człowiek może odejść, ale jego czyny, jego wartości i jego historia pozostają – mówiła dyrektor.
Tego dnia ta myśl nabrała szczególnego znaczenia. W pałacu, który pamięta czasy Kleniewskich, pojawili się ich potomkowie. Przeszłość nie była więc wyłącznie tematem opowieści – miała swoich żyjących świadków.
– Są bowiem z nami potomkowie rodziny Kleniewskich, prawnukowie tych, którzy tworzyli historię tego miejsca. To niezwykły moment. Po latach spotykają się tutaj kolejne pokolenia. W tym samym pałacu, wśród tych samych drzew, w miejscu, które pamięta ich przodków. To jakby historia zatoczyła koło – mówiła Elżbieta Żyszkiewicz.
Podczas spotkania nie zabrakło oczywiście samego czytania Mickiewicza. Poezję uzupełniła muzyka – Ewelina Benga wykonała utwory do słów Adama Mickiewicza. Dzięki temu wydarzenie zyskało jeszcze bardziej nastrojową oprawę.
W Narodowym Czytaniu uczestniczyli także przedstawiciele Stowarzyszenia Ziemianki im. Marii i Jana Kleniewskich, Powiatowej Rady Seniorów, Polskiego Związku Emerytów i Rencistów, Uniwersytetu Trzeciego Wieku, zespołu „Opolacy”, pani Anna Grudzień z synem Dawidem, a także młodzież i opiekunowie Zespołu Szkół im. Stanisława Konarskiego w Opolu Lubelskim.
Było więc kilka pokoleń, różne środowiska i jedna literatura. A przede wszystkim – miejsce, które samo opowiada własną historię.
– Dzisiejsze Narodowe Czytanie jest czymś więcej niż spotkaniem z wielką polską literaturą. Jest również spotkaniem z pamięcią o ludziach, którzy byli przed nami, a naszym obowiązkiem jest tę pamięć pielęgnować. Bo naród żyje tak długo, jak długo pamięta – podkreślała Żyszkiewicz.
W Kluczkowicach „Dziady” nie pozostały więc tylko tekstem odczytywanym podczas kolejnej edycji ogólnopolskiej akcji. Ich przesłanie połączyło się z historią pałacu i ludzi, którzy byli z nim związani. Literatura spotkała się z pamięcią, a przeszłość – z teraźniejszością. I właśnie dlatego tegoroczne Narodowe Czytanie w Kluczkowicach miało tak wyjątkowy charakter.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.