Punkt wyjścia był prosty: dlaczego w mieście od lat nie ma całorocznego basenu, skoro w sąsiedniej Poniatowej mieszkańcy mogą korzystać z infrastruktury wodnej? Przypomniano też dawne zbiórki pieniędzy na budowę pływalni. Niektórzy mieszkańcy twierdzą, że pamiętają je jeszcze z czasów szkolnych. Pojawiły się pytania, co stało się ze zgromadzonymi wówczas środkami – choć są to dziś przede wszystkim wspomnienia i komentarze mieszkańców, a nie potwierdzone informacje o rozliczeniu zbiórek.
W dyskusji szybko pojawił się szerszy temat: czy w Opolu jest wystarczająco dużo miejsc dla dzieci i młodzieży? Jedni przekonują, że brakuje atrakcji i perspektyw, inni odpowiadają, że miasto się zmienia, a aktywność seniorów nie powinna być przedstawiana jako problem.
Pojawił się też głos rozsądku: basen trzeba nie tylko wybudować, ale później przez lata utrzymywać. Koszty energii, obsługi i remontów mogą być dla samorządu dużym obciążeniem. Czy przy niewielkiej odległości od Poniatowej budowa drugiej pływalni miałaby ekonomiczny sens?
Opole ma obecnie miejskie kąpielisko przy ul. Rybackiej, ale działa ono sezonowo – w 2026 roku od 28 czerwca do 30 sierpnia.
I tu zaczyna się najciekawsza część dyskusji.
Gdybyście mieli zdecydować: budować w Opolu Lubelskim basen czy przeznaczyć te pieniądze na inne inwestycje? A jeśli nie basen – czego najbardziej brakuje dziś w mieście?
Czekamy na Wasze konkretne propozycje i argumenty.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.